* / b / pol / ori / meta / muz / trv / soc / btc / cp / 3 / x / ai / oc / 4

/b/ - Radom

Nazwa
E-mail
Temat
Komentarz
Plik
Osadź
Hasło (do usuwania postów)

File: 1718545481146.webm (3.08 MB, 1920x1080, 1718545337691338001.webm)

 No.6600

30 godzin nie spie jestem w manii nie moge spac
generalnie jest srednio ale stabilnie
bede informowal o dalszych przygodach

 No.6601

a leki bierzesz pedale?

 No.6603

nie biorę bo nie mam ale zapisuje się na za tydzień prywatnie

 No.6608

czemu

 No.6609

>>6608
bo nie jestem człowiekiem zdrowym na łeb

 No.6610

Zgniłem z relatywnego

 No.6621

Jak wyjdziesz na wioskę i okolicę gwałcić to się pochwal…

 No.6629

nadal nie śpię i siedzę w manii, musiałem opierdolic całą kawalerkę od godziny 17 do teraz bo napisał mi właściciel, że wpadnie z taką wizytą co popsute bo dawno go nie było ze dwa lata
w chałupie śmietnisko worki ciuchów mi spadały z szafy na leb
jest już lepiej
szykują na mnie kartę pułapkę i chcą żebym wyniósł wszystkie butelki czyli z 2 miesięcy do kontenerów i będą liczyć, potem mnie wypierdola za alkoholizm
idę się na chwilkę położę i spróbuję zdrzemnąć, za trzy godziny zapierdole elektrolity i zaczynam łazić jak wół z plecakiem z tymi butelkami do najbliższego skupu butelek
myśle że zejdzie mi się do jakiejś 6 rano jak zacznie świtać potem wrócę jak cień (ang. shadow) do apartamentu i spróbuję się położyć na dwie godziny, wstanę i będę dalej ogarniał i sprząta, najgorsze te butelki bo papier ze sperma to spuscisz w kiblu a to i głośne i zawala miejsce

 No.6647

File: 1718622517398.jpg (299.18 KB, 1440x1080, bóg wszechmogący.jpg)

>>6629
już po manii, siedzę zadowolony i wpierdoliłem pizzę xD
była wizytacja i od 4 nad ranem latałem z plecakiem z butelkami do pobliskiego kontenera na szkło a to dosyć daleko, zajęło mi to od 4 do 7:30, latałem też ze śmieciami wrzucając do śmietników różne odpady wtórne zgromadzone w piwnicy i do 11 sprzątałem piwnicę i tak wysprzątałem, że wizytacja tylko przeszła popatrzyła i typ mi powiedział, że oni są tu tylko żeby zobaczyć stan budynku, czy się nie wali np.
zdziwieni byli jak się zapytałem czy wszystko okej z tym miejscem
czy stałem się pojebem i doszukuję się rzeczy tam gdzie ich nie ma?
no ale dobrze, że posprzątałem bo jeżeli są ze spółdzielni i by zobaczyli melinę to by przecież powiedzieli deweloperowi czy komuś
generalnie nie spałem, tylko drzemałem po kilkanaście minut i tak parę razy, było naprawdę ciężko
w pewnym momencie chciało mi się płakać bo bym stracił mieszkanie na bank, do tego zmęczenie przybrało rozmiary snu na jawie
szedłem przez okolicę i zaczynał się dzień, świtało i naprawdę dało mi to do myślenia, że ten świat działa na takiej zasadzie dwóch biegunów, teraz słoneczko świeci a ja widziałem jego narodziny, wieczorem słońce znowu ukrzyżują
chciałbym się zmienić i być lepszym człowiekiem, nie wiem czy po drodze nie spotkałem Jezusa bo z daleka jak wrzucałem butelki to widziałem dziwną postać jakby mi się przyglądała ale byłem półprzytomny, nie spałem chyba z 55h i najgorsze, że mi się nadal nie chce, coś mi się zjebało z organizmem
może zdechnę?
chyba pójdę dziś o 4 znowu poszukać Jezusa

 No.6648

>>6647
gnije

 No.6649

>>6648
napisz co w tym śmiesznego

 No.6650

>>6649
no szukanie jezusa i wgl
współczuję ci też, nie pij kurwo

 No.6669

File: 1718632041318.jpg (158.63 KB, 1200x851, Y2RkM2EydlMzCTsBagJ7RnBRb1….jpg)

Szacun że zrobiłeś coś pożytecznego dla siebie. Jak to się stało ześ zrobił u siebie szkolną 17 co? Co robisz ze swoją aktywnością że miales chlew? Ktoś kiedyś rzekł że jeśli chcesz zmieniać świat to zacznij od tego by pościelić po sobie łóżko czy jakoś tak

 No.6671

>>6669
>co robiłeś z aktywnością
chodziłem do pracy a po pracy po piwka do sklepu i jedzonko, tańcowalem najebany i szczęśliwy rzucając to co zostanie pod siebie, jak żarlem to zostawiałem na talerzach np. kostki, jak mi się chciało to wpierdalalem do kosza, koszy się namnożyło w sensie worków 10 pełnych plastiku, puszek, resztek żarcia
nie ma na czym żryć, nie ma w czym pić, w zasadzie to waliłem z butli i puszek ale w kubkach coś tam było, gorące kubki albo witaminy
papierki pod siebie, puszeczki w rzadki, buteleczki ładnie koło siebie
fajnie jest, inba, po pracy jechane z tym koksem a sprzątać się nie chce
nie ma widelcy już trudno, wpiedalamy jednorazówkami albo brudnymi to po kurczaczku to po lazanii chuj to samo, kuchenka zajebana talerzami, nie ma patelni
ale jest kurwa piekarnik kurwo, jedziemy na nim 2 tygodnie i życie jak w Madrycie, jest żarcie jest picie
a potem szkolna 17 i stoi parodia człowieka ze łzami w oczach bo stoi przed nim 150 butelek po piwie, 50 puszek, stos śmieci które będzie widać na dole że to ze śmietniska przeniesione bo wizyta jutro ma być, no ale możesz odwołać i zacząć menelską grę ale szybko zjedziesz z bandy jak zaczną pytać dlaczego nie mogą wejść pod nieobecność np. z policją
chcesz najchętniej wyjść z tego mieszkania i pojsc przed siebie
bezdomność, policja cię szuka za zdewastowanie mienia, musisz iść do pracy pojutrze, chce ci się spać, możesz pójść do lasu bo cieplo
możesz też wziąć się za sprzątanie ale jesteś tak bardzo zmęczony, masz 12h na ogarnięcie tego tak żeby nie wzbudzić podejrzeń, nie spałeś prawie dwie doby
uda się?
to się państwo drodzy nazywa alkoholizm i to się leczy i leczyć się powinno

 No.6707

v



[Powrót][Do góry] Catalog [Post a Reply]
Usuń post [ ]
* / b / pol / ori / meta / muz / trv / soc / btc / cp / 3 / x / ai / oc / 4