* / b / pol / ori / meta / muz / trv / soc / btc / cp / 3 / x / ai / oc / 4

/b/ - Radom

Nazwa
E-mail
Temat
Komentarz
Plik
Osadź
Hasło (do usuwania postów)

File: 1718626084114.jpg (141.61 KB, 1165x778, PLvsUK.JPG)

 No.6651

No elo anonki. Tak jak w temacie, doszedłem do takiego miejsca w życiu że muszę zdecydować co dalej, zakorzeniać się na stałe w UK czy wracać do PL?
Pracuje w opór lat już w IT i generalnie raczej dostanę pracę wszędzie więc tym się nie martwię, chałupę też mam swoją w PL więc nie będę wynajmował ani robaczył u mamełe.
Ciągnie mnie na stare śmieci (nostalgia, mamełe i tatełe, ogólnie rodzinka), ale w sumie z czasem coraz mniej. Z drugiej strony w jukeju mam stabilne i wygodne życie i nie wiem czy zwyczajnie chce mi się znów ciskać po kątach.
Minusy emigracji to przede wszystkim jebana samotność, na wyspach nie masz szans rozwinąć jakiś głębszych przyjazni z lokalsami a ci fajniejsi polacy którzy tutaj są też szykują się do wyjazdu z powrotem do PL. Więc ogólnie smutny fejs.

 No.6652

>na wyspach nie masz szans rozwinąć jakiś głębszych przyjazni z lokalsami
fraternizacja z innymi imigrantami to protip

 No.6653

>>6652
może i tak, ale ja chyba jakimś krypto rasistą jestem bo brzydzę się brązowych i czarnych a poza Polakami to innych centralno/wschodnio europejczyków to bardzo mało jest w moim rejonie

 No.6654

ja zjeżdżam w następne lato
literalnie tu nie ma po co siedzieć, chyba że rodzinę chcesz założyć i dzieci dobrze wykształcić
w ogóle oglądam filmiki z różnych części wyspy i jak ona umiera to jest niesamowite, to jest taki smród kurwa
w Polsce jest jak jest, ale przypomnij sobie jak było 20 lat temu a jak jest dzisiaj, rynek pracy, ludzie
ja jestem polaczkiem cebulaczkiem i chce tej polandii, jakbym był zachodniarzem to bym siedzial na reddicie ale ja jestem polskim wieśniakiem zwykłym co lubi kiełbasę z cebulom a nie bangers and mash
wiesz co mi się podoba najbardziej w Anglii? te ich wioski, biorę se auto i se jeżdżę i chodzę po tych wioskach jak z Tolkiena, leżę na trawce i patrzę na owce
to jest magiczne, dlatego mogę kiedyś tu wrócić jak mi się znudzi Polska
ale cała reszta, ta ich zabudowa, kultura teraz i ten drill albo drum and bass kurwa co to znowu 2008 rok
ulice te smutne, w chuj imigrantów wszedzie, jacyś roadmani, z młodymi nie mam wspólnego języka, ze starymi mogę porozmawiać o owcach jak dziad, polskie karyny nie dla mnie, a zwykle loszki wola byle brytola albo pakistanca
no kurwa nie dla mnie to, wracam do Polski bo mi się w niej podoba
jak chcesz to możemy pogadać więcej w tym temacie

 No.6655

>>6654
ostatnio byłem na festynie takim wiejskim co udawali czarowników bo było sporo wiedźm w okolicy i ogólnie mnóstwo legend na ten temat, no kurwa
jacy ludzie powykręcani fajni, czarodzieje chodzili hipisi z księgami, spellel ludzie pisali kreda na środku village, spotkania były z jakimiś dziwakami uzdrowicielami, po to warto przyjechać po odmianę, ale jak niektórzy nasi żyją tu od 2004 roku to ja podziwiam

 No.6656

>>6655
>jak niektórzy nasi żyją tu od 2004 roku to ja podziwiam
chyba nie wszyscy są z tym jakoś zajebiście szczęśliwi, niektórym po prostu w polsce byłoby jeszcze gorzej. też emigrant here ale do innego kraju niż uk nieważne jakiego bo i tak zaraz chyba spierdalam gdzie indziej. jest takie powiedzenie
>nie dla psa kiełbasa
i ja jestem tym psem. do polski nie wrócę, bo to co mnie skłoniło do wyjazdu akurat się nie zmieniło. muszę jechać dalej

 No.6657

>>6656
a gdzie chcesz jechać anonie drogi jeżeli można spytać, bo ja to tylko angielski więc kraje angielskie więc tylko UK xD
czyli co gówno
a właśnie jak to jest z paszportem ich? możesz cisnac do Australii? gdzie w ogóle możesz jechać i na jakich zasadach? do Kanady pewnie też
moje marzenie tam

 No.6658

>>6657
miało być marzenie do Australii

 No.6659

>>6654
Jak przeczytałem ten wpis to jakbym siebie słyszał xD
Też najbardziej lubię te ich wioseczki bo są jak z obrazka, ale wiem że nie mógłbym tam mieszkać bo znam parę przykładów gdzie polka w związku z angolem i tak nie była społecznie akceptowana w takiej wiosce bo imigrantka - to są piękne miejsca ale eksluzywne dla angoli.
Zajebiste jest to że wszędzie jest blisko nad morze ale faktycznie średnie miasta zdychają i gniją od środka, małe nadmorskie miejscowości też pełne ćpunów, żuli i bezdomnych. Jedynie duże metropolie mają cokolwiek do zaoferowania ale są w chuj drogie.
Mam rodzinę tutaj od kilku lat i przeraża mnie kultura gangów na każdym placu czy parku, gówniarze z nożami chodzą i wszędzie te jebane elektryczne hulajnogi taranują pieszych a policja ma wyjebane na wszystko. Mam kurwa koszmary jak myślę co będzie za parę lat jak dzieci zaczną same z domu wychodzić.
Ja też nie czuję w ogóle chęci życia w takim np. Londyńskim przepychu, ja wolę w gminnej Polsce na ogródku flaszeczkę wypić przy kiełbasce i ogólnie prosto żyć. Wiem że w Polsce się zmienia, krzyczą że imigranci kraj zmieniają, ale wystarczy zobaczyć na statystyki - Polska jeszcze przez kilka generacji nie będzie miała takich odesetek imigrantów co tutaj czy we Francji.

 No.6660

>>6657
Brytyjski paszport w sumie niewiele daje jeżeli chodzi o podróżowanie po świecie, Polski chyba nawet lepiej wypada w rankingach teraz. Ja zrobiłem po to żeby się już nie pierdolić ciągle ze statusem rezydenta i żeby mieć do końca życia opcję wjazdu bez formalności, no i też służba zdrowia może się kiedyś przydać.

 No.6661

>>6660
właśnie fajnie by było mieć tu zawsze wjazd, po 5 latach pobytu jest chyba tak, że po 5 latach nieobecności przepada, nie wiem dokładnie
jakbym wrócił do Polszy to bym próbował jakoś ten status podtrzymać, jakby przepadł to bym pewnie żałował kiedyś, no ale za dużo z tym zachodu, brytyjskich znajomych muszę mieć nie mam xD
jednak wolę się rozwijać w Polsce i mieć dookoła swoje własne podwórko a przylecieć kiedyś tutaj se posiedziec to kto mnie wywali policja brytyjska xD
jak se z dziećmi z podstawówki z kastetami i na bmxach nie radzą

 No.6662

>>6657
>a gdzie chcesz jechać
jeszcze nie zdecydowałem. oprócz anglojęzycznych wchodzą w grę hiszpańskojęzyczne kraje, ale harde danza kuduro to za dużo hardkor. w kanadzie podobno się zesrało drożyzną a szkoda bo z anglojęzycznych tam by mi pasowało najbardziej bo nie lubię upałów. inb4 i tak by mnie nie wpuścili do australii, też kuc here więc raczej z tym akurat nie byłoby problemów. inb5 dla kuca drożyzna to nie problem. no właśnie trochę przywyknąłem do tego żeby mieć wysoki standard a nie za całą wypłatę mieć średniawkę. ogólnie optymizmu u mnie brak, przyjaźnie z lokalsami raczej nie wypalą i będę samotny jak op tyle że on wróci do pl i u niego to się zmieni a u mnie nie

 No.6663

>>6661
Z tego co wiem to jeżeli nie przyjedziesz w ciągu 5 lat to może przepaść, ale wystarczy na jeden dzień się pojawić żeby utrzymać. Odwiedzić jako turysta zawsze będziesz mógł także to żadna strata, z tym że nie będzie łatwo pracę podjąć jak wygaśnie bo wtedy byś musiał na takich samych warunkach co mokebe z Ugandy, także może być różnie. Ale masz całą europę do wyboru więc chuj z tą wyspą.
Moją aplikację na obywatelstwo poręczyła polka i znajoma imigrantka z pakistanu która ma jednak brytyjskie obywatelstwo - także żaden rodowity angol nie uczestniczył w procesie xD

 No.6664

>>6663
zgnilem z poreczajacej polki i pakistanki xD welcome to england, chciałbym paszport ale jednak jestem zbyt leniwy
trochę dziwne ale dobrze, że na jeden dzień wystarczy przyjechać, ja nawet na lato bym przyjechał np. popracować w knajpie w Konwalii albo Somerset nad morzem, lato popracować pojeździć po plażach, posrać i pogadać z lokalsami, fajna opcja
a na piękna polska jesień powrót do naszego polskiego piekiełka
ja jak zjade do PL to pieniądze nadal w funtach będę trzymał no i konto brytyjskie to podstawa, ktoś mi mówił żeby też numer koniecznie trzymać i doładowywać za grosze
pewnie będę tu wracał na takiej zasadzie jak mówiłem, jednak dobrze było tu przyjechać bo wiele osób chciało by teraz wizę do UK bo mi mówili
jak jesteście kucami to może Tajlandia, Filipiny? Tamte strony jakieś Singapury, ja to jako kuc to bym pewnie do Japonii na jakiś czas, kurde cały świat macie jako kuce i zwiedzać możecie

 No.6665

>>6662
Danza Kuduro to ogromny smród, omijaj
Hiszpanie i Portugalie to też do życia nie są jakieś super miejsca, tyle że ciepło, slyszalem wiele osób jak stamtąd uciekali, to są kraje dobre na wycieczki i tyle
pytanko mam do was może mądre może nie wiem ale jak anno domini 2024 zostać kucem xD
nie dla szekli, kiedyś bardzo chciałem i to porzuciłem ale to może znak, że nie dla mnie
myślę jednak, że jakbym po prostu pokonał swoje lenistwo to bym przysiadł, ogólnie wiem dużo o branży i jestem osobą, która nigdy nie mogła się zdecydować co dokładnie aż pociąg odjechał
mając możliwość życia w PL i w UK i szukania tu i tu pracy w technologii większa szansa

 No.6666

Zanosi się gównoburza … Chłopie jak masz jakiekolwiek watpliwości czy być czy nie byc w UK to wracaj do krainy POPiS-u. Ja z każdym miesiącem poza Polską nienawidzę jej bardziej i bardziej. Choć klepie biedę robię byle co to i tak jestem wdzięczny krajowi który mnie przygarnął i który raz i drugi podał mi pomocną dłon kiedy np straciłem pracę. Choć i u nas wszystko schodzi na psy to ani przez myśl mi nie przechodzi by wracać do katolandu. Jeszcze jak faktycznie różnice w cenach tu u tam były duże to opłacało się czasem wyjechać do Polski z listą spraw i zakupów ale to było jeszcze zanim PiS robił socjalizm na kreskę i rozbuchał spiralę płacowo-cenową. Jak masz biadolić to wracaj gdzie twoja parafia i twój ksiadz

 No.6667

>>6666
szatanie nie pierdziel, w Polsce mam mieszkanie i by mi pierdzenia w stołek zdalnej brakowało do szczęścia, albo bym się zajął handlem, tu rzygam za wynajem
do UK bym wracał dla ciekawości świata całe życie

 No.6668

>>6666
>no jak w polsce były niższe płace to były niższe ceny i można było tam robić zakupy taki myk a teraz rozkręcili spiralę płacową to lipa nie można
also więcej razy jeszcze napisz o tych katolach xD mnie też całe dzieciństwo wkurwiała rodzinka zakłamanych katoli na pokaz ale nie projektuję tego na całe społeczeństwo bo obecnie już raczej ludzie jebią na księży tak jak ty na kościół

 No.6670

Kurwa opie. Masz ty rozum i godność człowieka? Sam mieszkam od lat za granicą, narzekam al w wystarczy że przyjadę do Polski na dwa tygodnie na urlop i po 3 dniach mam ochotę wrócić. To powinno co dac do myślenia. Polska to chlew obsrany guwnem, tu się od lat nic nie zmienia chyba że na gorsze. Najbardziej wkurza mnie to że jest tak jak Pan Marszałek powiedział - naród wspaniały ale ludzie kurwy.

 No.6672

>>6670
>>6667
mam wrażenie że mówimy o innych rodzajach emigrantów xD sam znam kuca co z 10 lat temu już wrócił do polski pomagać ojcu firmę prowadzić, no inny rodzaj ludzi po prostu. smacznego sajderka panowie

 No.6674

>>6653
to wracaj do polski, z takim nastawieniem tutaj pasujesz

 No.6675

myśleliście nad Stanami?

 No.6677

>>6675
od kiedy polaczkowi wolno do stanów?

 No.6678

>>6675
>2024
>imigracja do stanów

 No.6687

Marcin ty ciagle w tym eastbourne siedzisz?

 No.6759

OP hier, odpowiadam:

>>6655
Dużo jest takich festiwali ale to raczej nie dla mnie, ja wolę na spokojnie na płaży posiedzieć, albo pochodzić sobie po jakiejś historycznej posiadłości w National Trust.

>>6656
jest dużo tutaj polaków którzy robaczą gorzej niż w Polsce, smutam za nich bo są naprawdę w ciężkim miejscu gdzie nie stać ich nawet na wyjazd żeby rodzinę odwiedzić bo czynsz i koszty życia wpierdalają wszystkie zarobki, wrócić nawet nie myślą bo nie ma do czego i wstyd przed rodzinką że pół życia na zachodzie spędzili a się tylko długów dorobili.

>>6658
Australia to dziadziuś, gorszy kult zapierdolu niż w Polsce czy w USA, już lepiej do stanów jechać jak nie przeszkadza Ci zapierdalać od świtu do nocy.

>>6662
Ja bym polecał kraje beneluxu, jest tam w opór kasy i pracy a system europejski więc nie wyprujesz sobie flaków za szekle, no i do polszy zawsze relatywnie blisko jakby chęć była.

>>6666
Podejrzewam że bieda by mnie szybko wyjaśniła xD

>>6670
Ja też odwiedzam Polskę często i nigdy nie miałem chęci wracać do UK, jakoś mi tam życie nie przeszkadza, sąrzeczy które wkurwiają, ale w UK też znajdę sporo powodów do narzekania - głownie to że duże zarobki niewiele dają bo życie w chuj drogie.

>>6674
Szczerze to większość angoli ma takie nastawienie do czarnych, hindusów jakoś jeszcze tolerują ale mokebe tutaj nikt nie trawi, może za wyjątkiem jamajczyków. Oni mają poprostu inny stan umysłu, jakby żyli w alternatywnym świecie.

>>6678
W Stanach ciągle można dużo lepiej zarobić niż gdziekolwiek indziej, ale kosztem życia bo np. maksymalny urlop to dwa tygodnie w większości korpo - w UK dla porównania mam obecnie 7 tygodniu płatnego urlop.
Ale trzeba przyznać że standard życia bez porównania, w USA kibel ma więcej powierzchni niż większość domów w UK.

 No.7107

>>6678
co sie kurwa smiejesz?

 No.7110

pamiętaj opie że teraz to już sobie mitologizujesz polskę i po zjeździe za rok możesz płakać że niepotrzebnie wracałeś
also jeśli na emigracji masz problem z zawieraniem znajomości to w polsce też będziesz miał

 No.7111

>>6759
>USA
chciałbym ale jak się tam dostać?
nie dla Polaka robaka to
jedyne co mi przychodzi do głowy to zielona karta co rok próbować
ja generalnie mam dość UK i spierdalam odpocząć, może jakieś defeki zrobię, nacieszę się domem, szekli zgromadziłem trochę a gdyby nie dobrze płatna praca to bym wszystko dzisiaj przezeral i przesrywal a reszta na kawalerkę, chujnia pierwszego sortu by była, jeszcze jebie nadgodziny i nie jestem rozrzutny więc odłożę trochę co miesiąc ale już mi się nie chce, człowiek widzi tylko zakład i pokój, jakąś depresję złapałem, dobrze że nie chleje i nie ćpam bo bym się wykończył ale mam dość tego kraju na jakis czas

 No.7155

>>7110
OP hier
Jak najbardziej jestem tego świadomy, ale jednak mam chociaż parę zaufanych osób w PL na które zawsze mogę liczyć, i też nie raz im pomagałem także nie jest to relacja jednostronna - w UK tego poprostu nie ma.
Do tego dochodzi fakt że wiem że będę żałował że nie spędziłem czasu z rodzicami, policzyłem i w ostatnich trzech latach widziałem się z nimi na 7 dni w sumie, uważam że to nie jest normalne. Jak już umrą to wiem że będę żałował i nie będę potrafił odpowiedzieć sobie co zyskałem kosztem tego.

Nowe znajomości mnie za bardzo nie interesują, bardziej utrzymanie tego co mam w PL. Najdłużej mieszkałem w Polsce trzy miesiące podczas pandemii i powiem szczerze że cięzko było wyjechać i wcale nie czułem żeby mnie coś specjalnie wkurwiało w PL.

 No.7157

>>7111
Jeżeli dobija Cię styl życia: "praca - kolacja - sen - praca" to w USA będziesz miał jeszcze gorzej bo jak już wcześniej pisałem tam jest dużo gorszy kult zapierdolu, chyba tylko w Australii jest gorzej w tym aspekcie.
Jeżeli myślisz o wyluzowaniu to raczej południowe kraje weż pod uwagę.
Polska nie jest najgorsza pod tym względem dlatego że bardziej popularne godziny pracy to 6-14 lub 7-15. Także ciągle masz sporo dnia do wykorzystania, w UK zanim do domu wrócisz to jest 18 i jedyne na co masz ochotę to kolacja i spanie. I tak sobie płynie życie bez sensu.

 No.7158

>>7157
znam ludzi co pracują pn-pt 8-17 z przerwą na obiad 12-13 i życia mają więcej niż ja będę miał kiedykolwiek, choćbym żył z dochodu pasywnego

 No.7159

>>7158
zwłaszcza weekend to protip

 No.7497

>>6652
Byłem w angli kiedyś i inni imigranci to największe kurwy, sprzedadzą cię za paczkę fajek, szczególnie polaki.



[Powrót][Do góry] Catalog [Post a Reply]
Usuń post [ ]
* / b / pol / ori / meta / muz / trv / soc / btc / cp / 3 / x / ai / oc / 4